Zapraszamy do komentowania

7 Odpowiedzi do: “Krajobraz Rotterdamu z Euromasztu”

  1. AnnaJolanta pisze:

    Dobrze mieć kogoś, kto podróżuje za Ciebie i dzieli się swoimi pamiątkami z innymi 🙂 Pozdrawiam 🙂

  2. JBB pisze:

    A kto nie woli? Tylko bez samochodzika wszystkie odległości wydają się za duże a plecaki za ciężkie 🙂 Pozdrawiam, J.

    • graga pisze:

      Jasne, jasne. Ale jeszcze jest rower, w tym kraju podstawowy środek taniej lokomocji w mieście. To pierwsza rzecz, jaką sobie kupiła siostrzenica, gdy tam rozpoczęła swoje studia. Dopiero potem – na tymże rowerze – zaczęła szukać kwatery. ;)) Również pozdrawiam – gra

      • JBB pisze:

        No, tak. Tylko ze wszystkich środków lokomocji mam jedynie uprawnienia na kierowanie jachtem i to tylko pod żaglami 😉
        I raz w życiu jechałam na tandemie, oczywiście na drugim siodełku 🙂 Pozdrawiam, J.

  3. graga pisze:

    Kiedy ja jakoś wolę ‚samowtór’ wg własnego tempa i zgodnie z moimi zainteresowaniami, dlatego zwykle podróżuję indywidualnie i programów wycieczek raczej nie znam.
    Ale najcudowniej, gdy można zwiedzać miasto z autochtonem.
    Właśnie w Rotterdamie brakowało mi kogoś takiego. :):)

  4. graga pisze:

    Dla mnie Rotterdam to przede wszystkim mnóstwo basenów portowych.
    I wielkie frachtowce (jednym takim kolosem płynęłam do norweskiego Bergen).
    I dzielnica nabrzeżna z przylepionymi kamieniczkami bez firanek.

Dopisz tutaj swoje refleksje: