Zapraszamy do komentowania

9 komentarzy do: “Fotografia nocna z rąk fotoamatora”

  1. JBB pisze:

    I ja miałam kiedyś takie refleksje okołokonkursowe. Podczas wykładu z okazji 160-lat fotografii (wg Wikipedii 1839 – to rok uznawany za właściwą datę wynalezienia fotografii, chociaż i wcześniej uzyskiwano odwzorowanie obrazu na emulsji światłoczułej), który prowadził pan dr Adam Sobota, ówczesny szef Działu Fotografii Muzeum Narodowego, zapytałam: dlaczego nie wymyślono innego określenia na fotografię kreowaną z pomocą programów komputerowych i dlaczego na konkursach wrzuca się te prace do jednego worka z tzw.klasyczną fotografią.
    Odpowiedział, że były podejmowane próby klasyfikacji, ale zaniechano. Ocenie jury podlegają cechy fotografii jako dzieła artysty, bez względu na wykorzystane środki.
    Pierwsi fotografowie, z zacięciem artystycznym, też sporo kombinowali, mieszając w odczynnikach chemicznych, tak jak teraz mieszamy suwakami w programach do obróbki zdjęć.

    Nigdy nie byłam mocna z chemii, więc kiedy czytam, że „Francuz Louis Jacques Daguerre zademonstrował Akademii Francuskiej zdjęcie fotograficzne otrzymane na warstewce jodku srebra, powstałej w wyniku działania pary jodu na wypolerowaną płytę miedzianą pokrytą srebrem”, to ciarki mi po skórze przebiegają i z radością chwytam za myszkę 😉

  2. eob pisze:

    Dziękuję wszystkim za miłe komentarze 🙂

    @JBB
    jak otworzysz je w Picasie i klikniesz we „właściwości” to powinny pojawić się parametry 😉 nie mam czasu teraz tego spisywać..

    @Grzegorz
    nawet gdyby było mnie stać na fotoszopa, to i tak nie miałabym czasu go używać ;)))
    jedyne rasowanie to na 4 zdjęcia nałożona winieta.. reszta to 100% działania aparatu (Nikon jakiś tam)..
    jako że pożyczyłam go tylko na parę nocy i praktycznie nie wiedziałam jak się z nim obchodzić (mój aparat to aparat w telefonie SE ;), polegałam głównie na funkcji automatu bez flasha (oczywiście ze statywem)..
    polecam spróbować i potem zarzucać komuś, że fotoszopuje 😉

    • admin pisze:

      A to dopiero! Eob, podoba mi się, że na hasło photoshop zareagowałaś jak na obelgę 🙂 Bo atrakcją tych zdjęć jest to, że zostały uzyskane w sposób naturalny, chociaż może przez trochę przypadkowy dobór parametrów.
      Z drugiej strony, nie ma nic złego w umiejętnym (i świadomym) korzystaniu z photoshopa, wtedy komentarz Grzegorza można by potraktować jako pochwałę umiejętności 🙂

      Jak się tylko ociepli idę na nocną sesję i mam nadzieję zrobić parę podobnie odjazdowych zdjęć.

      • E.O.B. pisze:

        Mój komentarz do tej uwagi brzmiał „nie ma lepszego komplementu od innego fotografa, jak usłyszeć, że twoje zdjęcia to dzieci Fotoszopa..” ;))
        A reakcja moja wynika z mej odwiecznej dezaprobaty dla rasowania zdjęć programami typu Fotoszop..
        Uważam, że to odrębna dziedzina, więc zdjęcie „po Fotoszopie” to już jest fotografika, a nie fotografia.. I dziwi mnie, że na konkursach foto nie dzieli się kategorii dla tych, co potrafią uzyskac dany efekt bez komputera i tych, którym komputer jest niezbędny, by ludzi zaskoczyć..
        Mam kolegę, który telefonem komórkowym robi taie zdjęcia, że niejeden lustrzankowiec się przy nim chowa.. Chłopak ma oko.. wyczucie światła, kształtu i barwy.. i robi tym telefonem cuda..
        Zresztą, proponuję zrobić taki motyw na FR24.. Fotografia komórkowa.. Może się zrobić ciekawie..

  3. Grzegorz Mirda pisze:

    To jest photoshop !

  4. malby pisze:

    Nocne fotografie mają w sobie niesamowicie dużo magii i nieprzepartego uroku. Światła wydają się tajemnicze, kolory odbiegają od dziennej rzeczywistości, przedmioty gubią zarysy…To zupełnie inny świat 🙂 Twoje zdjęcia są tego przykładem. Brawo!

  5. Isabella Degen pisze:

    Ja też gratuluję bardzo ciekawych i malowniczych zdjęć nocy.

  6. JBB pisze:

    WOW! Zaskakujące efekty. Powiem więcej, to nie są nocne zdjęcia… uzyskałaś coś więcej… to portrety nocy!
    Co ciekawe, kiedy wybieram się na nocne łowy jestem pogodzona z faktem, że jest ciemno i uzyskuję ciemne zdjęcia (ekspozycję ustawiam lub akceptuję na poziomie EV=-2, EV=-1). Na Twoich zdjęciach, „Plac zabaw nocą”, „Osiedlowa uliczka nocą” czuć klimat nocy, ale jest dość jasno i bajecznie kolorowo. Nawet niebo zachowało błękitny kolor. Czyli przy długich czasach naświetlania i zapewne EV=0 wydobyłaś z mroku to, co już ludzki wzrok nie ogarnia. Muszę to przećwiczyć 😉

    Myślę, że byłoby wielce użyteczne podzielić się z nami parametrami zdjęć: ISO, czas, przysłona, EV. Można by podyskutować o efekcie w kontekście ustawień.
    Ze swojej strony gratuluję efektu nocnych łowów i odwagi w eksperymentowaniu.

Dopisz tutaj swoje refleksje: