Komentarz do Gustlik

13 komentarzy do: “Rotarianie – nieznane oblicze dobra”

  1. Franciszek pisze:

    Ta organizacja to w naszych warunkach jest towarzystwem wzajemnej adoracji. Członkowie wspierają tą organizację a inni nagradzają ich za działalność społeczną nie wspominając, że są jej członkami. Towarzystwo wspiera się wzajemnie i tak się tworzą kliki.

  2. Janusz pisze:

    Jan Paweł II w trakcie mszy świętej dla 1200 rotarian w Rzymie prosił wiernych o modlitwę za rotarian, którzy robią wiele dobra. Pod rozwagę tym, którzy sami nic nie robią, natomiast wszystko krytykują. Weźcie się za siebie i popatrzcie co Wy możecie zrobić dla innych.

  3. Gustlik pisze:

    Przemyśleń kilka. Mam wrażenie, że artykuł sponsorowany. Tekst nijaki, bez polotu.
    A teraz fakty:
    – na jednym ze spotkań rotarian, padlo stwiedzenia, ze właściwie głównym założeniem jest pomaganie sobie, a innym to przy okazji (można sprawdzić w jednym z biuletynów). Założenie główne to, cyt. „wspieranie wlasnych interesow a pomoc innym to tak … przy okazji”.
    – zapraszaja gosci-mowcow (np. biznesmenow), a pozniej wysylaja do nich cv z prosbami o przyjecie do pracy (czytalem cv prezydenta jednego z klubów ze srodkowej Polski).
    – czlonków klubów rotary, niektórzy nazywają elitą (w znaczeniu elitarnego klubu), natomiast są ludzie małego biznesu z potrzeba nowych kontaktów, czasami ludzie nauki i sztuki.
    – szefowie dystryktow, to są tzw, Generalowie, sa to zazwyczaj starsi, wplywowi ludzie, ktorzy nie dopuszczaja nikogo mlodego i nowego do władzy … skutecznie blokuja wszelkie nowe inicjatywy i komentarze krytyczne członków klubu, jakie byłyby zamieszczane w biuletynach.
    – bale rotarianskie, cena wstepu wysoka w granicach 200-400 zł od osoby. Bez szczególnego programu, czasami trąci myszką, szczególnie przyjmowanie nowych członków w trakcie trwania takiego balu. W myśl zasady: „ręka, buźka, klapa, goździk …” – trochę przypomina relikt minionej epoki.

    – szkoda, ze aspekt powiązania rotarian z masonerią został potraktowany w artykule tak marginalnie ….
    – zastanawiające dlaczego i skąd takie potężne wsparcie finansowe rządów UE dla rotarian ?
    – pomagają zazwyczaj dzieciom i to jest piekne ale … rowniez zalezy im na poklasku a porownanie ich z WOSP i negatywne nastawienie wobec tej drugiej jest raczej nie na miejscu.

    Komentator subiektywny.

    • isadeg pisze:

      Dziwne co Pan Gustlik napisał … ” artykuł sponsorowany i bez polotu „…coś tu jedno do drugiego nie pasuje. To napisz coś Pan z polotem, chętnie pocztamy.

  4. Joanna pisze:

    Cudowne jest to, że są ludzie którzy czynią dobro,nieważne czy robią to głośno czy po cichu. Dobrze, że nagłaśnia się wielkie akcje, bo zawsze jest nadzieja, że jeszcze ktoś pójdzie w ich ślady.

    • Janina pisze:

      Joanno, zgadzam się z Tobą, że nagłośnienie ma sens. Na tym opiera się sukces finansowy WOŚP.Po prostu lubimy brać udział w szalonej rywalizacji między miastami, „kto zbierze więcej”. Akcja i po akcji. Krótki zryw i do następnego roku. Myślę, że jednak trudniej zmierzyć się z problemami pomocy na co dzień.

  5. Janusz pisze:

    Jest to jedna z tych mniej znanych organizacji, wizyty na stronach Rotary i tekst artykułu w prostej lini prowadzi mnie do tej grupy ludzi, którzy po cichu robią swoje. Pozdrawiam Was.
    Janusz

  6. Janina pisze:

    Dobro zawsze wraca, jeśli nie od obdarowanych (trudno, poza uśmiechem wdzięczności, oczekiwać czegoś np. od dziecka), to w innej postaci.

    Pamiętam taki wzruszający film „Podaj dalej” (Pay it forward)z niesamowitym chłopcem (Haley Joel Osment), który rozkręcił projekt niesienia pomocy, w którym osoba obdarowana pomocą pomaga trzem innym osobom,itd.

    Isabella wspomniała o grupach zawodowo parających się pomaganiem (np. u nas popularne są Fundacje), Grzegorz pisze o takich, co pod szyldem „pomocy” czerpią z tego korzyści. Różnie bywa. Czasami w koncercie wykonawca występuje za wynagrodzeniem a wpływy z biletów idą na cel charytatywny.
    Istnieją po prostu różne sposoby niesienia pomocy.

    Rotarianie, to ludzie pracujący w swoich zawodach, zatem, jak pisze Aristo, „nie chodzą do kasy po zapłatę” za działalność charytatywną, co więcej, z przeczytanych relacji wynika, że niektóre formy pomocy finansują z własnej kieszeni.

    Opinia społeczna, zwłaszcza w Polsce, niestety, często próbuje dopatrzyć się drugiego dna. Parę lat temu pojawiły się w internecie próby „napiętnowania” organizacji wycieczki zagranicznej dla najaktywniejszych wolontariuszy Orkiestry Świątecznej Pomocy Owsiaka. Ta, jakże zasłużona nagroda, była dla tych młodych ludzi niespodzianką! Nikt, jak sądzę, nie podejmował się pracy w Orkiestrze z nastawieniem na zapłatę!
    To było te „dobro”, które wróciło w innej postaci… ale czy przeciętny obywatel ma czas na myślenie? Łatwiej rzucić kamieniem…

  7. Grzegorz Mirda pisze:

    Cenna uwaga, że WOŚP jet medialnie rozkręcony i promowany przez TV. Z tego co czytam, to nie ma porównania z WOŚP-em. Byłem na stronach Rotary i jestem zdumiony ich działaniami. Na pewno jest to, że Rotarianie nie potrzebują poklasku jak Owsiak, robią swoje. Wiele znanych osób prowadzi różne akcje charytatywne, a potem idą do kasy po wypłatę.

    • Isabella Degen pisze:

      Uważam że Rotarianom, nie chodzi o poklask a o działanie.
      Charytatywność uprawiana jako zawód wymaga uczciwośći od ludzi. Ale bądźmy szczerzy, to jest też praca, znam ludzi co się tym zajmują. Dlatego nie dziwię się, że za pracę muszą dostać zapłatę aby z tego żyć.
      Ludzie zajmujący się Charity, powinni mieć nieskazitelne walory moralne.

      • Aristo pisze:

        Alteri vivas oportet, si vis tibi vivere,

        Musisz żyć dla innych, jeśli chcesz żyć z pożytkiem dla siebie.

        Nieustająco czerpiemy inspirację do pracy społecznej z tej złotej myśli Seneki. Działając w organizacji Rotary International, służymy idei promowania zachowań etycznych w biznesie dla naszego wspólnego dobra oraz uczciwości i przejrzystości życia gospodarczego. Jako Rotarianinie od początku naszej działalności promujemy również ideę służby ponad własnymi interesami („Service Above Self”) tak potrzebnej w dzisiejszej Polsce…

        Nie chodzimy do kasy po wypłatę za nasze działania.

  8. Isabella Degen pisze:

    Piękna idea służby społecznej Rotarianów, oby przetrwała dalej, tego życzę Klubowi Rotary.

Komentarz do Gustlik