Zapraszamy do komentowania

19 Odpowiedzi do: “Love me tender, czyli Rogowska Kolej Wąskotorowa”

  1. AnnaJolanta pisze:

    Dawno, dawno temu – w latach 70-ych ub.wieku, w Gdańsku istniał dworzec kolei wąskotorowej… Można było dojechać na Żuławy… Teraz pasjonaci gdańsko-gdyńscy kontynuują (jak Rogowianie) przywracanie tego pięknego środka przemieszczania do dawnej świetności. Kolejka wozi turystów po Żuławach Wiślanych. Nie jechałam w wagoniku – byłam członkinią wycieczki starym Jelczem – ostatnim egzemplarzem Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego w Gdańsku – również zachowanym przez pasjonatów dla potomności, który „ścigał się” z kolejką na trasie od Mikoszewa do Stegny Gdańskiej. 🙂

    Pozdrawiam Autorkę tego reportażu

  2. jokato pisze:

    Jako wnuczka i córka kolejarza pół życia udawałam że jej nie lubię a teraz się nią zachwycam:) Wspaniałe zdjęcia !

    • malby pisze:

      Tak to jest, Jokato, dopiero kiedy dorośniemy zaczynamy doceniać to czym żyli czy żyją nasi rodzice – ich pracę, pasje, zainteresowania… Niejednokrotnie kontynuujemy tę drogę 🙂
      Bardzo dziękuję za miły wpis i odwiedziny, serdecznie pozdrawiam 🙂

  3. Px48 pisze:

    Bardzo fajne zdjęcia, Fajnie się czyta i ogląda zwłaszcza jak się przykłada własną rękę do tego aby ta kolejka żyła ;]

    P.S.
    Tender to nie jest taki zwykły wagon do wożenia węgla – można powiedzieć że to jest część parowozu. Służy do wożenia nie tylko zapasu węgla, ale także i wody (zbiornik jest pod skrzynią węglową) – czyli to taki zasobnik paliwa na potrzeby lokomotywy.

    • malby pisze:

      Witam serdecznie Px48 🙂
      Jestem bardzo wdzięczna za opis tendra, teraz już nikt nie będzie miał wątpliwości jaki to pożyteczny i oryginalny wagon 🙂
      Jestem również bardzo szczęśliwa, że spodobał Ci się mój niewielki artykuł i zdjęcia, to dla mnie prawdziwy zaszczyt przeczytać takie miłe słowa od kogoś, dzięki komu Rogowska Kolej Wąskotorowa żyje i ma się świetne. Gratuluję kapitalnych efektów wspaniałej, twórczej pasji. Cieplutko pozdrawiam, Gośka.

      • Px48 pisze:

        Dziękuję za miłe słowa, robimy po prostu to co lubimy najbardziej 😉
        Zapraszam też jednocześnie wszystkich na Kolejową Noc Muzeów (14/15 maja) – będzie okazja do zrobienia ciekawych zdjęć w nocnej scenerii. W tym roku będziemy startować już nie tylko z Warszawy ale także i z Łodzi. Informacje o imprezie pojawią się na naszej stronie kolejrogowska.pl oraz na naszym profilu na FB (uczestnictwo, jak to wynika z idei nocy muzeów, jest bezpłatne).

        Pozdrawiam

    • admin pisze:

      Witaj. Ciekawy pomysł. Warszawa, Łódź… czy Wrocław też się znajdzie na kolejowym szlaku w tę muzealną noc?

      • Px48 pisze:

        Wrocław niestety nie jest w naszym zasięgu ze względu na odległość.

      • admin pisze:

        To fakt. Jak na jedną noc 😉 Przymierzam się (chyba z trzeci raz albo czwarty :() pojechać do Jaworzyny i Wolsztyna. Do Wolsztyna nawet wiozą specjalnym składem.

    • malby pisze:

      Piotrze, bardzo dziękuję za zaproszenie na Kolejową Noc Muzeów, bardzo możliwe, że skorzystamy, bo masz rację, że to wyjątkowa okazja do zrobienia ciekawych zdjęć. Postaram się również namówić znajomych, zrobimy nocny, kolejowy plenerek 😉 Pozwolę sobie napisać do Ciebie, gdybym miała jakieś pytania.

      Serdecznie pozdrawiam 🙂 Gośka

  4. millotaurus pisze:

    Super relacja – dzięki !!!

  5. Anges pisze:

    Bardzo mi sie podoba. Ciekawi mnie to wnetrze pociägu, chyba te siedzenia do wygodnych nie naleza? tak mysle.. 🙂

    • malby pisze:

      Podróż jest dość krótka, po drodze zwiedzanie, więc idzie wytrzymać 😉 Ale kiedyś były tylko takie drewniane siedzenia, żadnych wyściełanych, więc podróżni faktycznie mieli przechlapane ;)) Dziękuję za miłą wizytę Agnes 🙂 Pozdrawiam!

  6. Joanna pisze:

    Jaka ładna i przyjazna ta kolej, na zdjęciach oczywiście:)) Super!

    • malby pisze:

      Witaj Joanno, miło mi, że wpadłaś 🙂 Kolejka istotnie jest przyjazna i bliższa nam rozmiarem 😉 Bardzo dziękuję za komentarz, cieplutko pozdrawiam.

  7. JBB pisze:

    Dzisiaj prawdziwy Dzień Dziecka 😉 Miałam w tzw.planie pojechać w niedzielę do Jaworzyny Śląskiej na imprezę „Niedziela pod parą” z pokazem obsługi parowozu, jazdą drezyną, itp. Życie, niestety, zweryfikowało plany a tu patrzę jest lokomotywa!!!! nawet wiele 🙂 i poczułam się, jakby ktoś (czyli malby) wiedział o moim nie zaspokojonym apetycie 😉 Serdeczne dzięki 🙂

    Do Jaworzyny kiedyś pojadę. Tam jest Muzeum Przemysłu i Kolejnictwa na Śląsku.

    • malby pisze:

      Telepatia Janeczko 😉 Bardzo się cieszę, że trafiłam relacją w Twoje plany 🙂 Dziękuję za miły komentarz!

      • JBB pisze:

        Zamiast… trafiłaś w ulubione, od czasu Photo Day’a, tematy industrialne 😉 Miłośników starych lokomotyw jest bardzo dużo. I, tak pięknie odnowione, wyglądają jak fajne zabawki dla dużych chłopców 🙂 Tylko ta czerwień taka niepokojąca, jak krople krwi…

Dopisz tutaj swoje refleksje: