Komentarz do jokato

9 komentarzy do: “Świat według Kieślowskiego”

  1. BasiaM pisze:

    zbierzemy się z Janią w jakąś sobote, iiiii 🙂 🙂 🙂 chce zobaczyć starą Łódź i Was poznac 🙂

    • malby pisze:

      Serdecznie zapraszamy :):) Przygotujemy ciekawy, niewyczerpujący spacer 🙂 Cieplutko pozdrawiam!

      • JBB pisze:

        Zacny pomysł. Wystawa do końca maja zatem kilka sobót do wyboru 🙂 Ja bym się pisała wstępnie na 28… z nadzieją na letnią aurę 🙂 Co ta zima mi wyjątkowo mi dokuczyła… Miłego weekendu!

  2. jokato pisze:

    I pozostał tylko żal, szkoda że tak szybko odszedł. Dobrze że pamiętają.

    • malby pisze:

      Tak, wielka szkoda, miał jeszcze dużo twórczych planów. Będzie żył w naszej pamięci poprzez swoje filmy. Dziękuję za wizytę Jokato, miło, że wpadłaś. Cieplutko pozdrawiam 🙂

  3. BasiaM pisze:

    Bardzo chetnie wybiore się do miasteczka Ł. na jednodniowy wypad.. czy ktoś z miasteczka Wro – chciałby tez sie zabrać na plener?

    Pozdrawiam
    Basia

    • malby pisze:

      Basiu, to świetny pomysł, serdecznie zapraszamy!!! Zrobimy wrocławsko-łódzki plenerek 🙂 Napisz tylko, co chciałabyś w Łodzi zobaczyć, a my opracujemy marszrutę 🙂 Ściskam!

  4. JBB pisze:

    Jest coś w tym, że twórcy, którzy odstają od przeciętności mają trudniejszy start… Chyba tylko świadomość słusznego wyboru a może nawet poczucie „powołania”, jakiejś misji, pozwala im na konsekwentne torowanie drogi do świata sztuki, do umysłów odbiorców. TVP Kultura także przypomniała dokonania Kieślowskiego. Pomimo upływu lat nie ogląda się tych filmów jako „staroci”. Poruszone w nich problemy, dylematy, przyjmowane przez bohaterów postawy, i te akceptowane i nie, są nieodłączne ludzkiej egzystencji. Dlatego jest to kino ponadczasowe.
    Łódź godnie uczciła rocznicę śmierci.

    Dzięki malby, że podzieliłaś się z nami relacją z wystawy. W zdjęciach jest nie tylko historia twórczego życia Krzysztofa Kieślowskiego, ale także spory ładunek emocji z nutką nostalgii. Czy znajdą się następcy tej klasy kina moralnego niepokoju? Tej klasy reżyserów?

    • malby pisze:

      Kieślowski kochał teatr, planował związać swoje życie ze sceną. Pracował nawet jako garderobiany w Teatrze Współczesnym, spędzał tam każdą wolną chwilę. Zdawał do łódzkiej Filmówki na reżyserię filmową, bo ten kierunek był najbliższy jego marzeniom, aczkolwiek, kolejne komisje egzaminacyjne odwodziły go od tego zamiaru. Na szczęście ich nie posłuchał 🙂

Komentarz do jokato