Zapraszamy do komentowania

7 Odpowiedzi do: “Po drogach i bezdrożach TUNEZJI. Część 1. Miasta, miasteczka, osady”

  1. malby pisze:

    Znakomite, pełne kolorów zdjęcia, pokazujące jak bardzo różnią się nasze światy – egzotyka dla nich i dla nas :))

  2. BasiaM pisze:

    dziekuję, ze zechcieliście poczytać i pooglądać. Zaraz wrzucam 3 cześc z Sahary 🙂 Pozdrawiam 🙂

  3. millotaurus pisze:

    Rewelacyjny ten reportaż…i niezwykle wysmakowany…

  4. jokato pisze:

    Jestem oczarowana i głośno domagam się…jeszcze, jeszcze:) Podziwiam odwagę Basi a ja uzmysłowiłam sobie , że jestem tchórzem, a i jeszcze coś…tam zostałabym z pewnością wegetarianką:)

  5. isadeg pisze:

    Piękne zdjęcia i arcyciekawa relacja. Wiem jak to jest ze zdjęciami podobnie jak w Egipcie, nie lubią aby ich fotografować, a jeżeli już to żądają zapłaty.Bakszysz obowiązkowy.

  6. BasiaM pisze:

    Bezpieczeństwo: spokój, spokój i jeszcze raz spokój.
    To była u nich wiosna. My chodziliśmy „na letnio”, ale oni w kurtkach, szalikach i czapkach – zmarzluchy 🙂

  7. JBB pisze:

    Zniewalająca jest czystość kolorów i kontrasty. Podobno w tych szerokościach geograficznych jest szersze spektrum barw…
    Basiu, to bardzo atrakcyjna galeria. Pokazałaś nie tylko barwną, w sensie kolorystycznym, relację, ale i wielobarwne oblicze Tunezji i jej mieszkańców. Oglądając Twoje zdjęcia mam uczucie, jakbym tam była i przyglądała się z bliska tym sympatycznym dziewczynkom (czy tam było zimno, bo są poubierane jak na jesień), „pracującym” facetom (fajne żaluzje pionowe), podziwiała domy w skałach (jak w Kapadocji).
    A jak z poczuciem bezpieczeństwa w wędrowaniu małą grupą? Bo chyba tylko ten aspekt skłania przeciętnego turystę do korzystania z biur podróży i zbiorowych wycieczek.

    Basiu, z niecierpliwością czekam na ciąg dalszy fascynującej relacji, bo chyba osobiście nie będzie mi dane przeżyć takiego survivalu a wszystko mnie ciekawi; gdzie spaliście, co jedliście, jakie utrudnienia na trasie, jak nawiązywaliście kontakty z „tambylcami”. 🙂
    Dziękuję za sporą dawkę egzotyki!

Dopisz tutaj swoje refleksje: