Zapraszamy do komentowania

10 Odpowiedzi do: “Taksony, tulipany i żarłoczne ryby, czyli Łódzki Ogród Botaniczny”

  1. Piękna podróż po ogrodzie. Przyznam się, że wiele razy planowałem jego odwiedzenie, bo mam do Łodzi tylko 100 km. Chyba z wrodzonego lenistwa tylko tam nie byłem. Byłem kiedyś w poznańskim ogrodzie, ale łódzki widzę imponujący jest.

    • malby pisze:

      Tak, łódzki Ogród Botaniczny jest imponujący i malowniczy. Zachęcam do odwiedzin, Leszku, tym bardziej, że w Łodzi jest jeszcze kilka innych pięknych miejsc do zwiedzenia 🙂 Warto tu przyjechać!

  2. jokato pisze:

    Można w kompleksy wpaść bo jak się ma do tego nasz mały botanik:) Cudnie, jestem oczarowana, pozdrawiam:)

    • malby pisze:

      Joasiu, bardzo się cieszę, że sprawiłam Ci chwilę przyjemności, dziękuję za przemiły komentarz 🙂 Nie ma co wpadać w kompleksy, trzeba poszukać zalet Waszego Ogrodu, na pewno jakieś ma 🙂 Serdecznie pozdrawiam!

  3. JBB pisze:

    Imponująca relacja. Odniosłam wrażenie, jakbym spędziła cały dzień w ogrodzie oprowadzana po jego zakamarkach i podziwiająca uroki przyrody. A może faktycznie rozbiłaś się tam obozem od świtu do zmroku?

    • malby pisze:

      Obozu nie rozbiłam Janeczko, ale byliśmy w Ogrodzie dziesiątki razy o różnych porach dnia i roku, trochę czasu tam spędziłam 🙂 Ogród jest ogromny, nie ma szans na przejście wszystkich ścieżek podczas jednego dnia, a moja relacja opisuje jedynie część zagadnień związanych z tym pięknym miejscem. Nie wspomniałam o jego ciekawej historii, pobieżnie potraktowałam działy Ogrodu i ścieżki dydaktyczne, nie opisałam planów na przyszłość, ale gdybym to zrobiła, mogłoby zabraknąć miejsca nawet na amerykańskim serwerze 😉 Dziękuję za miłe słowa 🙂

      • JBB pisze:

        Ciiiii, bo zapeszysz i Wielki Brat zza oceanu podniesie stawki za Gigabajty 😉

  4. millotaurus pisze:

    Skądsiś znam ten ogród…:-)

  5. admin pisze:

    HURRA! HURRA! Roślinki teleportowały się za ocean 😉

Dopisz tutaj swoje refleksje: