Zapraszamy do komentowania

2 komentarze do: “Zakopane. Wspomnienie z Gubałówki”

  1. malby pisze:

    Ech, wzruszyłam się 🙂 Z wielką przyjemnością obejrzałam Twoje piękne zdjęcia z Zakopca, Janeczko. Sto lat tam nie byłam, przypomniałaś mi Gubałówkę, Giewont, szlaki, drewniane kościółki…Widzę, że tradycja w narodzie nie ginie – turyści nadal kupują guńki z parzenicami i kapelusze ozdobione muszelkami, owczarki podhalańskie zarabiają pozując do zdjęć, a do kolejki trzeba odstać swoje 🙂 Tylko oscypków wybór większy niż kiedyś 🙂

  2. jokato pisze:

    Też chcę się wybrać ale nie będzie to pełnia sezonu ani długi weekend:) Choć chyba wolę mniej zatłoczoną Szczawnicę a sery a zwłaszcza ukochany bundz też cudnie tam smakuje…

Dopisz tutaj swoje refleksje: