Zapraszamy do komentowania

10 Odpowiedzi do: “Wrocław – nasz Przystanek Alaska”

  1. YvettePM pisze:

    Gratulacje materiału. Nareszcie i ja dotarłem do tego wyśmienitego, przesyconego nutą refleksyjności tekstu.Ciepło w obiektywie,bajecznie zimowo,wszystko zamarza w zimie, oprócz obiektywu reportera. z empatią w stosunku do wszystkich zdjęć, wskazując jednocześnie wyjątkowa fotorelacje.

  2. Isabeldeg pisze:

    Dla mnie osobiście bardzo nostalgiczne fotki, pamiętam takie obrazy z mojego dzieciństwa.Piekne zdjęcia.

  3. jokato pisze:

    Fantastyczne zdjęcia, super:)

  4. Regina pisze:

    Świetne zdjęcia Janko! Piękniej niż w rzeczywistości:) Szczególnie intrygujące zdjęcie z samotnymi butami:)))
    Pozdrawiam.

    • JBB pisze:

      Dziękuję Regino. Tak tam jest. Pierwszy raz dotarłam do tej śluzy. Most Bartoszowicki ładnie odnowiony i okolica uporządkowana. Żałuję tylko, że lis wyskoczył znienacka i szybko uciekł. Zbyt szybko 🙁 Pozdrawiam wieczornie, J.

  5. millotaurus pisze:

    Piękną macie zimę We Wrocku…a Łódź szaro-bura w tym roku 🙂

    • JBB pisze:

      Odra zamarzła w grudy i to jedyne białe ślady zimy. Na drzewach niestety także szaro-buro, ale w słoneczny dzień fajne dla oka są kontrasty. Po prawdziwą zimę trzeba niestety z 3 godziny jechać a dzień nadal krótki. Może w marcu? Pozdrawiam, J.

  6. malby pisze:

    Lis w mieście to rzadki widok, pewnie go głód zmusił do podejścia tak blisko ludzi. Istotnie, kaczki powinny się mieć na baczności 🙂 Właściciel butów pływał w przerębli? 🙂 Ładne zdjęcia, zima na nich jak malowana 🙂

    • JBB pisze:

      Ha! Właściciel butów jeszcze ślizgał się po powierzchni (na prawo od butów), zataczając kolejne kółka. Nie pochwalam takiej brawury, zwłaszcza w odludnym miejscu. Pan łyżwiarz pewnie nie wie, że organizm w wodzie o temp. 4C wytrzymuje 4 minuty.

Dopisz tutaj swoje refleksje: