Zapraszamy do komentowania

9 komentarzy do: “Łódź światłem malowana, czyli Light Move Festival 2012”

  1. jokato pisze:

    Zostawiam same ochy i achy, cudne zdjęcia …pozazdrościć ręki i aparatu. Kiedyś Wrocław szczycił się opinią najpiękniej rozświetlonego miasta ale coś słychać o oszczędności i już tak pięknie chyba nie będzie.
    Sama światłem rozpraszam wszelkie jesienne smutki więc chciałabym takich iluminacji mieć jak najwięcej…pozdrawiam ciepło:)

    • malby pisze:

      Joasiu, ja też chętnie bym widziała Łódź na stałe tak oświetloną, a przynajmniej w weekend 🙂 Ale to raczej mało realne. Dziękuję za przemiły wpis, ściskam mocno 🙂

  2. Joanna pisze:

    Zdjęcia rewelacja, zgadzam się 🙂 A łatwo nie było, zwłaszcza bez statywu… 🙂

    • malby pisze:

      Święte słowa Asiu, nie było łatwo…Zastanawiałam się nad wzięciem statywu, ale w końcu zrezygnowałam. I chyba dobrze, bo i tak nie byłoby go gdzie rozstawić – ludzi tyle, że chwilami trzymaliśmy się za kurtki, żeby się nie zgubić w tym ścisku :/ Bardzo mi miło, że tak dobrze oceniasz moje foty, ściskam mocno w podziękowaniu za ciepły komentarz 🙂

  3. AnnaJolanta pisze:

    Zgadzam się z opinią JBB, zdjęcia są bardzo udane 🙂 W Gdańsku również bywają podobne festiwale, na jednym z nich byłam. Nie były tak efektowne, jak w Łodzi, jednak równie interesujące. Pozdrawiam 🙂

    • malby pisze:

      Witaj Aniu 🙂 Zaraz zajrzę do Twojej galerii w poszukiwaniu zdjęć z gdańskiego festiwalu, z przyjemnością je obejrzę. Cieszę się, że wpadłaś, dziękuję za miły wpis i serdecznie pozdrawiam 🙂

  4. malby pisze:

    No cóż.. w tej sytuacji mogę mieć problemy z odgadnięciem 😉 Stawiam na 5361, może 5353, albo 5343… Reszty dowiem się przy spotkaniu 😉 Dzięki za pochlebną opinię o zdjęciach, cieszy mnie, że się podobały.

  5. JBB pisze:

    O, diabli. Zdjęcia wyświetlają się losowo. Ciekawe czy zgadniesz teraz moje typy 😉

  6. JBB pisze:

    WOW! Malby! Jestem pod wrażeniem. Już nawet nie tego święta światła, ale zdjęć, jakie, pomimo półmroku, zrobiłaś. Takie warunki to prawdziwe wyzwanie dla fotografa i dla aparatu. Piękne, czyste kolory, czytelne obrazy i dobór efektów do prezentacji… SUPER! Poczułam się jakbym była tam z Tobą.
    A swoją drogą Łódź w tym świetle wygląda bajecznie.

    Wśród zdjęć i efektów moje faworyty to: (wiersz/kolumna) 1/1, 3/3, 4/1, 5/2 i 5/4.

    Szacuneczek dla pomysłodawców i wykonawców Light Move Festival.

Dopisz tutaj swoje refleksje: