Zapraszamy do komentowania

3 komentarze do: “Jazz nad Odrą. Muzyczna podróż w czasie z Hanną Banaszak”

  1. janusz pisze:

    artykuł piękny i szczerze się z nim zgadzam. Brakuje mi tylko opisu oprawy muzycznej. Był zespół, cztery wybitne nazwiska i nic? Pomogli, zepsuli, dorównali, wypełnili powinność… Koncert to nie tylko solista.

  2. malby pisze:

    Zawsze bardzo lubiłam Hannę Banaszak, szczególnie w jazzowych interpretacjach właśnie… Cieszę się, że nadal jest w dobrej formie i cieszy swoimi występami, tak trzymać 🙂

  3. jokato pisze:

    To dobrze, że zachowała się taka perła bo to co jest teraz to jakiś nieporozumienie…

Dopisz tutaj swoje refleksje: