Zapraszamy do komentowania

7 Odpowiedzi do: “Piasek i leżaki to jeszcze nie plaża”

  1. Marzena pisze:

    Kiepski pomysł na wypoczynek, a niedaleko przecież cudny Park Szczytnicki.

  2. Isabeldeg pisze:

    Ładne fotki, ale plaża zbyt blisko ulicy. Tak naprawdę to wygląda na „letnią pijalnię piwa” i piwosze będą mieli prawdziwy plażowy raj.

  3. wszędzie wpychająca się i robiąca miazgę z mózgu reklama piwska… nienawidzę tego serdecznie, żal mi młodzieży rozpijanej w majestacie… ech!

  4. jokato pisze:

    Chyba nie skorzystam z tej plaży a zresztą piwa nie piję 🙂 Ja też wspominam Niskie Łąki a teraz to już wolę swój balkon…pozdrawiam, Jutro Piana Bosmana i myślę czy wybrać się na chwilę…

    • JBB pisze:

      Joasiu wybierz się i wrzuć kawałek fotorelacji. Ja będę w Parku Staromiejskim Nowy Teatr Lalkowy rozpoznawać i zachwycać się kuglarzami 😉 Pozdrawiam serdecznie, a hoj!

  5. Regina pisze:

    Witaj Janko, fotoreportaż jak zwykle ciekawy. Pomysł na plażę miejską usytuowaną w tym właśnie miejscu mnie się nie podoba. Odpoczynek wśród spalin. To nie jest dobry pomysł. Wychowałam się w pobliżu i na plażowanie chodziliśmy na Niskie Łąki. Przynajmniej zieleni było tam dużo. Mam nieodparte wrażenie, że w całej tej zabawie chodzi o reklamę Tyskiego, ale może się mylę….
    Pozdrawiam, Regina

    • JBB pisze:

      Regino, w dzieciństwie naszą „plażą” były łąki na Widawą (jeszcze dziko płynącą z wirami i kaskadami), Szczodre, glinianki (te jeszcze funkcjonują), także Morskie Oko i nieistniejące kąpielisko na Oławce – to chyba o nim piszesz. Teraz mamy kilka basenów i nic w naturalnym otoczeniu. Trudno tę „plażę miejską” nawet potraktować jako „jaskółkę”. Pozdrawiam, Janka

Dopisz tutaj swoje refleksje: