Zapraszamy do komentowania

8 komentarzy do: “Lustrzany pasaż małej Róży”

  1. millotaurus pisze:

    Pięknie pokazałaś te świetlne i refleksyjne…efekty – super !

  2. JBB pisze:

    Gosiu. Nie wiem, co bardziej podziwiać czy niesamowity projekt Joanny Rajkowskiej, która pokazała, że pomiędzy smutnym zaniedbanym podwórkiem a rozświetlonym pasażem jest tylko i aż człowiek, który potrafi myśl w czyn zamienić, czy Twoją galerię zdjęć, które pięknie ten projekt ilustrują i same w sobie są atrakcyjnymi wizualnie dziełami. Szczególnie zdjęcia, które symbolicznie pokazują problem małej dziewczynki – przechodzenie z ciemności w kierunku światła (4724, 4725, 4744).

    • malby pisze:

      W słoneczny dzień jest tam niesamowite światło – miękkie, delikatne, magiczne, dlatego nietrudno zrobić ładne zdjęcia 🙂 Dziękuję za dobre słowo Janeczko!

      Urzekło mnie to miejsce, jest wyjątkowe. Joanna Rajkowska, ASP i ludzie zaangażowani w to przedsięwzięcie włożyli w nie masę energii i czasu – wszystkie lustrzane kawałeczki zostaly naklejone pojedynczo. Myślę, że sił dodawała im myśl o małej Róży 🙂

      • JBB pisze:

        Może nieformalnie, ale można pracę polskich artystów zadedykować angielskim lekarzom – też artystom.
        Gosiu, dziękuję za trzeci powód, żeby wpaść z wizytą do Łodzi 😉 Dla niewtajemniczonych listą, która rośnie: Muzeum Kinematografii, Kochankowie z ulicy Kamiennej i teraz Pasaż Róży.

      • malby pisze:

        Powodów wpadania do Łodzi jest coraz więcej – właśnie kończą białą konstrukcję przystanku tramwajowego z kolorowymi szybami na dachu, wygląda to kapitalnie 🙂 Jak skończą zrobimy plenerek 🙂

Dopisz tutaj swoje refleksje: