Zapraszamy do komentowania

9 Odpowiedzi do: “Barwy Brazylii w kilku odsłonach. Smaki i smaczki ulicznego targowiska w Rio”

  1. Alvaro Motta pisze:

    Foiro estas chiam tre interesa loko por vizitantoj. 🙂 Mi bedauras, ke mi ne povis viziti iun foiron en Manaus. En la nordo de Brazilo ekzistas amaso da frutoj, legomoj kaj fishoj, kiujn ni ne havas en Rio de Janeiro.

  2. malby pisze:

    Widać, że nawet uliczni sprzedawcy znają się na psychologii sprzedaży – towar ułożony bardzo apetycznie i kolorowo, przyciąga wzrok klienta i zapewne jego zmysł powonienia 😉 Ładne fotki, przywodzą na myśl stragany na Campo di Fiori i w barcelońskiej Boquerii.

  3. Goldie Hawn pisze:

    Potrawy ułożone kolorami? Czerwony i żółty pobudza apetyt…kojarzy się ze słońcem i dojrzałością, a zieleń ze zdrowiem. Przypadek? Jak wygląda porównanie cenowe tych smakowitości?

    • Zby pisze:

      To tylko targ uliczny a nie restauracja. Cenny w większości są podane. A że są takie kolory? Po prostu taka ich natura!

  4. Tania Paixao pisze:

    * mistajpaĵo: Foiro, anstataŭ fojro en mia komentario.

  5. Tania Paixao pisze:

    La fojro oferas freŝajn kaj bongustajn manĝaĵojn. La plej bela budo por mi estas la plej kolora kiu prezentas piprojn.

  6. Jagoda pisze:

    Fotograficzny reportaż z targowiska bardzo interesujący. Ułożenie owoców, warzyw, ryb – artystyczne, zapraszające. Czy Reporterowi udało się spróbować tych, które u nas nie są znane?

  7. gabb pisze:

    Ciekawe, jak to smakuje…
    Na razie – uczta dla oka!

Dopisz tutaj swoje refleksje: