Zapraszamy do komentowania

5 Odpowiedzi do: “Drezdeńskie impresje. Z dala od zgiełku”

  1. Casim pisze:

    Dzięki relacji spojrzałem na urocze miejsca, w których bywałem przed cyfrową fotografią. Piękne zdjęcia. Dziękuję.

  2. malby pisze:

    Bardzo ciekawa fotorelacja Janeczko, zawędrowałaś w miejsca, do których my nie dotarliśmy. Fontanna ze słoniakmi jest piękna, podobają mi się również migawki z ulic miasta, nie mówiąc już o przesłodkim wróbelku 🙂
    Widzę, że byłaś również w pasażu z Grającym Domem, ciekawe czy usłyszałaś jak gra wodna muzyka… 🙂

    • JBB pisze:

      Takie są „skutki” jazdy tramwajami w porze remontów. Do niektórych miejsc trafiłam przypadkiem.
      Podobno Grający Dom odzywa się muzyką nie tylko podczas deszczu, ale widać wody zabrakło lub nie trafiłam w porę. Dziękuję za wizytę i dobrą opinię. To dobrze, że przynajmniej w części odkryłaś w relacji coś nowego. Do miłego. J.

  3. isabeldeg pisze:

    Bardzo ciekawa relacja. Fotki wodne natryski są świetne. No i naturalnie inne zdjęcia ! Ciekawa wycieczka.

Dopisz tutaj swoje refleksje: