Będzie nieco nietypowo, ale mam nadzieję, że w kategorii Galeria Autorska i ten temat się zmieści :-)
Mój pierwszy kontakt z grafiką tworzoną na komputerze to czasy Commodore 64. Dawne czasy...
Prawdę mówiąc, ten odcinek niewiele ma już z Czechami wspólnego, poza faktem,że jeszcze rano tam byliśmy. Jednak do granicy jest zaledwie kilkanaście kilometrów, więc już wczesnym przedpołudniem byliśmy w Kłodzku.
Postanowiliśmy ponownie pojechać do Noveho Mesta nad Metuji,żeby dokładniej spenetrować piękny rynek i jego okolice, jak również zwiedzić tarasowe ogrody pod zamkiem, które podczas naszego wcześniejszego pobytu były zamknięte.
Niestety i ten dzień okazał się deszczowy i pochmurny, co wyraźnie widać na zdjęciach. Mimo to z prawdziwą przyjemnością zwiedziliśmy cztery nowe miejsca w Czechach.