Leszek Cichoński, który w 1997 r., podczas warsztatów „Blues Express”, nakłonił 17 gitarzystów do wspólnego zagrania utworu „Hey Joe” – Jimiego Hendrixa i w kolejnych latach dojrzewał do pomysłu pobicia światowego rekordu we wspólnym graniu na gitarach, może być dumny z siebie i z gitarzystów, którzy kolejny raz licznie przybyli na wrocławski rynek.
Punktualnie o godzinie 16-tej… rozpadał się deszcz i 7344 gitarzystów zagrało niezapomniany kawałek Hendrixa, pobijając swój ostatni rekord. Wszak ten z roku 2012 też należy do Polaków. A wiadomo, że najtrudniej pokonać samych siebie.
Niewątpliwie dużym magnesem dla młodzieży przybywającej na tę muzyczną imprezę z różnych stron kraju, a nawet z zagranicy, są koncerty zaproszonych muzyków, wspierających pomysł ustanawiania Gitarowego Rekordu Guinnessa. W tym roku do bicia rekordu przyłączyli się m.in. Eric Burdon – lider zespołu The Animals, Chris Jagger, Steve Vai i Michael Angelo Batio – uważany za najszybszego gitarzystę świata.
Zapraszam na krótką fotorelację z wrocławskiego święta gitary.
Układ zdjęć losowy.
- Leszek Cichoński i Eric Burdon we Wrocławiu
Zobacz także fotorelację z ubiegłego roku.
Gitarowy Rekord Guinnessa. Sukces jest chociaz rekordu nie pobito


































Interesująca impreza. Z tego co wiem odbywa się w wielu krajach Europy, ale Wrocławianie są jednak niepokonani. Brawo Wrocław !