Pełna nazwa festiwalu brzmi Trzy Żywioły – Festiwal Filmów Świata. Jak przystało na podróżników, tym razem organizatorzy przywędrowali z filmami do Wrocławia.
Dzięki temu wrocławscy miłośnicy filmu i podróży będą mogli zobaczyć niezwykłe filmy o niezwykłych podróżach, których podjęli się zwyczajni i niezwyczajni ludzie. Ciekawym nurtem festiwalu są filmy o podróżach zrealizowanych według trasy, którą ktoś kiedyś odkrył albo pokonał. I tak w filmie „180 stopni na południe”, w reżyserii Chrisa Malloy’a, poznamy przygody młodego Jeffa Johnsona, na szlaku podróży Yvona Chouinarda, założyciela Patagonii.
W polskim filmie Marcina Mamonia – „Długi marsz 70 lat później” – Tomasz Grzywaczewski, Bartosz Malinowski i Filip Drożdż (operator kamery) pokonają szlak opisanej w książce „Długi Marsz”, Sławomira Rawicza, ucieczki więźniów łagru na Syberii.
Będą filmy o afrykańskich plemionach skazanych na życie w rezerwatach, o kobietach oskarżonych o czary i wyklętych ze społeczności. Wśród filmów festiwalu pojawi się także tematyka bardzo współczesna, dotycząca turystyki kosmicznej i poszukiwania nowych źródeł energii.
Wszystkie projekcje mają miejsce w kinie Lwów we Wrocławiu, w dniach 25-27 listopada 2011r.
Gościem pierwszego dnia festiwalu był Ryszard Czajkowski, znany autor programu telewizyjnego „Przez lądy i morza”. Filmy z dalekich zakątków świata zaostrzały apetyt na podróże niejednego młodego widza. Podczas spotkania podróżnik i filmowiec zaprezentował filmy nakręcone w Afryce, w latach 90. Sympatycznie oglądało się filmy kręcone (zmontowane) nieśpiesznie, w rytmie życia mieszkańców wiosek, do których cywilizacja jeszcze nie dotarła a przynajmniej nie w dużym stopniu. Autorski komentarz, bardzo dydaktyczny i encyklopedyczny, nie był pozbawiony subiektywnej refleksji i poczucia humoru. Znany podróżnik, który w latach 70. zakładał pierwszą polską stację antarktyczną, jest niesamowitym gawędziarzem. Pełen pasji, radości odkrywania nieznanych miejsc i poznawania ludzi, w swoich filmach i komentarzach podkreślił to, co jest najistotniejsze w wędrowaniu i w filmowaniu: poszanowanie drugiego człowieka.
- Zdjęcie z prezentacji
Szczegóły o festiwalu na stronie organizatora www.3zywioly.pl



















Świetny, ciekawy człowiek…lubię go słuchać! Wyobrażam sobie Twoją frajdę Janeczko.
Joasiu. Filmy nie takie stare, ale „trąciły” lekko myszką. Może przyczyna leży w tym, na co zwrócił uwagę pan Ryszard Czajkowski, że współcześnie kręcone filmy mają posmak reklamy… Szybka zmiana kadrów, nasycone kolory, to dzisiaj na nas działa. Zatem takie powolne rejestrowanie i naturalne (byłaś w Afryce, to masz lepsze rozeznanie, czy dobrze myślę), często wręcz wyblakłe lub pokryte kurzem barwy spalonej afrykańskiej ziemi mogą słabiej oddziaływać na naszą wyobraźnię.