Zapraszamy do komentowania

2 komentarze do: “Gra muzyka, czyli spacer po parku w Żelazowej Woli”

  1. Janina pisze:

    Piękną pogodę mieliście. Wyobrażam sobie taki spacer pustymi alejkami, kiedy z niewidocznych głośników sączy się muzyka. Nigdy tam nie byłam, zatem Twoja nastrojowa fotorelacja ma dla mnie szczególne znaczenie. A firaneczka jest the best! 😉 Dziękuję i pozdrawiam, Janina

    • malby pisze:

      Tak, pogoda na szczęście dopisała, chmury były bardzo fotogeniczne. Muzeum jest ciekawe, szczególnie przepiękny park, zdecydowanie warto się tu przejść. Drzewa i krzewy, płynąca Utrata, drewniane mostki „robią” „chopinowski” nastrój, a sącząca się z malutkich głośniczków muzyka dopełnia całości. Szkoda, że ten dworek taki ogołocony z mebli, wygląda pusto i mało przytulnie, ale widocznie jest jakiś powód takiej decyzji. Mnie też się spodobała ta muzyczna firaneczka 🙂 Dzięki za koment Janeczko, pozdrowienia odwzajemniam 🙂

Dopisz tutaj swoje refleksje: