Co sprawia, że poezja/teatr/przedstawienie są bardziej filozoficzne niż historia? – to temat wykładu, który zainaugurował cykl o nazwie Wykłady mistrzowskie, będący jednym z nurtów Otwartego Uniwersytetu Poszukiwań Instytutu im. Jerzego Grotowskiego we Wrocławiu.
Freddie Rokkem, profesor Wydziału Sztuk Teatralnych Uniwersytetu w Tel Awiwie był gościem Instytutu także w związku z ukazaniem się polskiego przekładu książki Wystawianie historii.
Wykładowca zapoznał słuchaczy ze swoimi rozważaniami na temat sztuk historycznych (przedstawiających historię) w relacji do samej historii (badań historycznych). W swojej książce analizował przedstawienia teatralne dotyczące dwóch wydarzeń historycznych: Rewolucji Francuskiej i Holocaustu – procesu prześladowań i zagłady milionów Żydów przez władze III Rzeszy podczas II wojny światowej. To, co m.in. łączyło te historyczne procesy to „industrializacja śmierci”.
Książka, jak mówił autor, zgodnie z filozofią Freuda, była formą pracy nad żałobą. Sześć milionów dusz Żydów, których nie pochowano w tradycyjny sposób, błąka się po świecie i pragnie opowiadać swoją historię. Czasami, jak w historii nieszczęśliwej miłości Lei i Chonena, bohaterów dramatu Szymona An-skiego „Dybuk, czyli Na pograniczu dwóch światów”, dusza zmarłego nie może zaznać spokoju, dopóki nie wtargnie w ciało żyjącego – jako dybuk.
Tematem badań Freddiego Rokkema jest strategia uwiarygodnienia fikcji. Punktem wyjścia jest wyobrażanie historii jako szeregu ludzkich klęsk. Za taką uważa także powstanie w 1948 roku państwa Izrael, jak powiedział profesor, w wyniku obsesyjnej potrzeby sukcesu w następstwie tragedii ludzkości.
Przywołując myśli wielkich filozofów Platona i Arystotelesa wykładowca przedstawił związki między teatrem a historią i filozofią. Platon, w stworzonym modelu hierarchicznym, umieszczał poezję na samym dole. Arystoteles dał jej miejsce pomiędzy historią a filozofią. Być może poezja, zauważył Freddie Rokkem, sytuuje się między tym, co uznajemy za historię a utopią – myśleniem o przyszłości. A dzieło sztuki oscyluje między tym, co specyficzne a uniwersalne. Teatr jest miejscem, w którym dzieło sztuki musi zaistnieć jednocześnie jako historyczne i filozoficzne.
Poezja stanowi złoty środek między historią a filozofią. Jak odwaga – między tchórzostwem a brawurą.
Wracając do wątku dusz autor zilustrował swoje refleksje fragmentami sztuki Samuela Becketta, Czekając na Godota. Umarli nie mogą być cicho. Umarłym nie wystarczy, że żyli. Muszą o tym mówić.
Czy należy przez to rozumieć, że umarli wcielają się jako dybuk w poetów? Być może tak.
Jedną z refleksji przedstawioną w wykładzie było przekonanie, że nadal potrzebujemy poetów i aktorów. Przestaną być potrzebni dopiero wtedy, kiedy pozbędziemy się źródeł zła.
Zapytałam wykładowcy czego się najbardziej obawia, myśląc o przyszłości teatru i o „przedstawianiu historii”.
Profesor Freddie Rokkem odpowiedział, że boi się tego, że widz nie uwierzy, że istnieli świadkowie.
Stało się jasne, dlaczego tak ważnym tematem badań profesora nad współczesnym teatrem, nad przedstawianiem historii jest strategia uwiarygodnienia fikcji.
Gospodarzem spotkania był Dariusz Kosiński, profesor nadzwyczajny w Katedrze Dramatu Wydziału Polonistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, wykładowca, teatrolog i krytyk teatralny.
Wykład z języka angielskiego tłumaczyli: Małgorzata Sugiera i Mateusz Borowski.
Wrocław, 6 października 2010 r.
Z uczniowskiej ławy słów kilka…
Uczestniczenie w spotkaniu i wykładzie Otwartego Uniwersytetu Poszukiwań jest niewątpliwie sporym wyzwaniem dla osób, takich jak ja, nie związanych na co dzień z teatrem, z literaturą, historią czy filozofią. Tu nie wystarczy sam fakt zainteresowania teatrem jako formą artystycznej wypowiedzi i sposobem przedstawiania historii opartej na dramacie współczesnym czy historycznych wydarzeniach.
Dlatego powyższa relacja, z pozycji wyłącznie ciekawskiego słuchacza, może być obarczona błędem niezrozumienia czy nadinterpretacji.
Co utrudnia słuchanie wykładów z mniej znanych nam dziedzin życia, czy gałęzi nauki? Niewątpliwie specyficzny, odrębny język wykładu. I nie mam tu na myśli języka angielskiego,
gdyż wykład był sprawnie tłumaczony przez znawców tematu .
Inaczej mówiąc pewną barierą zrozumienia jest „branżowa terminologia”. Określenia typu, „niestabilność przedmiotu estetycznego”, w powiązaniu z koronkowymi konstrukcjami stylistycznymi, stosowanymi w budowie zdań, powodują, że po godzinie słowa, zdania, wypowiedzi brzmią dla mnie jak muzyka, w której znaczenie ma już tylko melodia.
Ale być może warto tych melodii słuchać, żeby stały się bliskie, bardziej zrozumiałe i oprócz estetycznych wartości dostarczyły także porcji wiedzy o teatrze, który jak żadne inne medium przemawia do mojej wyobraźni.
Tematem następnego spotkania jest Performatyka: wiedza czy wybryk?
15-16 października 2010, Instytut im.Jerzego Grotowskiego
Rynek Ratusz 27, Wrocław
Artykuł powiązany:

