Zapraszamy do komentowania

10 komentarzy do: “Odkrywanie Polski. Część I – Barwy Łodzi”

  1. Isabeldeg napisał(a):

    Byłam w Łodzi raz w życiu, ale tak pięknie to nie było, tak jak na tych fotkach.

  2. millotaurus napisał(a):

    Oj…Janeczka mnie wyprzedziła o dwa okrążenia…:-)

    Muszę się chyba wziąć za swoje łódzkie fotki…:-)

    • JBB napisał(a):

      Właśnie ucięłam pogawędkę z Jankiem i rzuciłam hasło powtórki pleneru w Złotym Potoku a Janek ochoczo się zgodził 😉 Tylko żeby pogodę mniej deszczową zamówić, coby inne fotki przywieźć.

  3. jokato napisał(a):

    Fantastyczna fotogaleria…z przyjemnością połazikuję jeszcze po Łodzi 🙂

  4. BasiaM napisał(a):

    kapitalny fotoreportaż 🙂 🙂 Pozdrawiam wszystkich 🙂
    Basia

  5. millotaurus napisał(a):

    Wow…zrobiłaś mi, Janeczko, wielką przyjemność pokazując tutaj swoje zdjęcia z tamtego plenerku…wielkie dzięki, są fantastyczne !

    A co do łódzkich rzek..to troszkę mój konik…
    Tekstylny przemysł łódzki w XIX wieku wyrósł akurat tutaj głownie z tego powodu,że przez teren Łodzi przepływało…nie uwierzysz…18 rzek 🙂
    No, może raczej „rzeczek”, ale wystarczająco żwawych,żeby napędzać pierwsze młyny i pierwsze tkackie maszyny…a także umożliwić inne technologiczne prace- na przykład farbowanie tkanin.
    Dzisiaj tych rzek jest także 18, chociaż przez centrum Łodzi płyną niestety pod ziemią, w kanałach.
    Największa to Bzura, dopływ Wisły, mająca swe źródła w okolicach Lasu Łagiewnickiego. Kolejny to Ner, dopływ Warty…i jeszcze 16 innych, mniejszych 🙂

    • JBB napisał(a):

      No i złapałam złotą rybkę 😉 Dzięki śliczne za wkład wodny 🙂 Pamiętałam Twoją wypowiedź o „podziemnych” rzekach, ale że w Wikipedii wyczytałam, że jest ich tyle obecnie, to w końcu nic nie napisałam. To skutek uboczny udziału w konferencji Wikimedia… jeszcze się refleksjami nie podzieliłam, ale zamierzam…

  6. JBB napisał(a):

    Dziękuję 🙂 Tak to już jest, że dobre towarzystwo wpływa na dostrzeganie tylko dobrych stron 😉 Mam oczywiście prośbę o podpowiedzi tytułów zdjęć i lokalizacji. Nie chciałam ryzykować pomyłki.

  7. malby napisał(a):

    Wspaniały rewanż za Wrocław, Janeczko! Z wielką przyjemnością obejrzałam zdjęcia z mojego miasta, szczególnie te, będące pamiątką z naszego plenerowego spotkania 🙂 Łódź, pokazana oczyma tak umiejętnego fotografa, prezentuje się zupełnie ładnie, czasami wręcz malowniczo, co odbiega niejednokrotnie od stanu rzeczywistego, ale o tym sza 🙂 Wielkie dzięki za tę kolorową, wysmakowaną galerię i cudowny bukiet tulipanów z Botanika 🙂

    • JBB napisał(a):

      W dobrym świetle nie trudno o dobry obraz (tylko nie poradziłam sobie ze zbyt mocnym wiosennym słońcem).
      I pomyśleć, że taką cudną aurę i kwiatki podziwialiśmy w kwietniu. Trudno uwierzyć patrząc na to, co za oknem. Ledwie jakieś forsycje tu i ówdzie się pojawiają…

Dopisz tutaj swoje refleksje: