Zapraszamy do komentowania

4 Odpowiedzi do: “Zwierzęta duże i małe we wrocławskim ZOO”

  1. jokato pisze:

    Super fotorelacja, piękne zdjęcia ale ja jakoś nie przepadam za takim miejscem. Nie potrafię nazwać swoich odczuć ale zawsze jakoś odpychało mnie od zoo i cyrku. Wystarcza mi w zupełności oglądnięcie Twoich zdjęć…są bardzo dobre, pozdrawiam.

    • JBB pisze:

      I ja widzę przeważnie smutne pyszczki, jeśli nie znudzone (tapir to nawet ziewał całą gębą). Nie mniej uwielbiam te prehistoryczne jaszczurki oglądać z bliska. Pomysłowość natury jest nieograniczona.

  2. malby pisze:

    Z wielką przyjemnością zwiedzałam Twoje fotograficzne ZOO, Janeczko 🙂 Wspaniale pokazałaś jego mieszkańców, i tych pełzających, i tych skaczących, stojących twardo na czterech nogach i pływających 🙂 Właśnie uchatki są szczególnie ładnie prezentowane zwiedzającym, taki „podziemny”, oszklony basen daje możliwość obserwowania ich gracji i swobody z jaką poruszają się w wodzie. Świetna fotorelacja 🙂

    • JBB pisze:

      Dzięki. Zabrakło finałowych ujęć, kiedy uszatki podreptały po żarełko. Może jeszcze kiedyś będzie okazja 🙂
      Takie akwaria są faktycznie pomysłowe. Pierwsze spotkałam we Frakfurcie, tylko zamiast uszatek w wodzie śmigały pingwinki. Wrocław jeszcze nie ma przedstawicieli tych zadziwiających, pływających z szybkością 20km/godz., ptaków.

Dopisz tutaj swoje refleksje: