Zapraszamy do komentowania

16 Odpowiedzi do: “Sukces? Hmm… Nie chcę go”

  1. Tak, ja też jestem bardzo wdzięczny Andrzejowi za wszystko co zrobił we Wrześni. Tak jak powiedziałem na wernisażu – jego fotografowanie to było coś więcej niż fotografia, to było zjawisko społeczne. Tysiące ludzi przed jego kamerą, niektórzy po kilka razy. Dziesiątki, a może setki jego nowych przyjaciół… To będzie procentowało przez wiele lat – no i mamy piękne fotografie! To też dla mnie było wielkie wydarzenie, wielkie przeżycie.

    • Magda pisze:

      Ciekawy projekt. Piękna pamiątka. Piękna fotografia.
      Rewelacyjny pomysł sfotografowania mieszkańców Wrześni.
      Jestem pod dużym wrażeniem prac Pana Andrzeja.
      Gratuluję.

  2. Andrzej pisze:

    Janeczko, no tak, komunikacja… Pociagi z Poznania do Wrzesni, z Wrzesni do Poznania… Alez oczywiscie, masz racje! Wiem i ja cos o tym… Nastepnym razem wysle po Ciebie samochod… Albo jakos to wszystko inaczej zorganizujemy… Szkoda, ze Ciebie tam nie bylo… Piekny wernisaz…

    • JBB pisze:

      Mnie tam, a Ciebie tu… A może chociaż z Tereską udało się Tobie spotkać we Wrocławiu?
      Wernisaż obejrzałam na filmie. Może pojawią się jeszcze jakieś relacje, to b.proszę podrzuć linki. I napisz, proszę, słówko o wrażeniach z pozostałych odwiedzonych miejsc. Pozdrawiam, Janina

      • Janeczko… Nie, Tereski tez nie odwiedzilem! Zaluje bardzo… Nie bylem we Wroclawiu! Nigdzie poza Wrzesnia nie bylem… Nowy Jork, Warszawa /lotnisko/, samochod do Wrzesni, Wrzesnia, Warszawa na pol dnia w piatek, na noc, Okecie poranne sobotnie… Wrocilem 19 listopada… I juz tutaj jestem z powrotem… Dwa geste polskie tygodnie… Przelecialem przez to mile, przytulne i niezwykle goscinne miasteczko jak tornado… Nie, spustoszen nie zrobilem. Tak przynjamniej mysle… Trudny, zajety praca nad wystawa, spotkaniami, plenerami, zajeciami z mlodymi sympatycznymi ludzmi, czas! Przyjemne zmeczenie… Czas dla mnie niezwykle wazny tez! Uczacy… Planowalem odwiedzic Wroclaw moj, Opole, Katowice, Lodz, Jelenia Gore, Warszawe inaczej niz na lotnisku tylko… Niestety… Moze wiec nastepnym razem… Kiedy? Przyszly rok? Chcialbym… Napisze, opisze, dolacze fotografie… Wrzesnia, jesien 2011… Wrzesnia byla wczoraj… To potrwa pewnie kilka dni conajmniej… Dziekuje Ci za Twoja „opieke”… Serdecznosci…

    • JBB pisze:

      Andrzeju. To już wszystko jasne. Czekamy na wieści i na linki do stron, o których zostaniesz powiadomiony. Będą gromadzone w jednym poście, co ułatwi dotarcie do relacji o projekcie wrzesińskim dla bliskich i znajomych i dla sympatyków Twojej fotografii.

      Adres postu z linkami :

      Andrzej Jerzy Lech. Projekt wrzesiński w obiektywie Grupy Fotodialog

  3. Regina pisze:

    Ciekawy projekt, gratuluję Andrzejowi i czekam na wystawę we Wrocławiu:)

    • JBB pisze:

      Burmistrza to my nie mamy, ale Prezydent mógłby zafundować następnym pokoleniom portret własny wrocławiaków. Tak naprawdę to skąd będą wiedzieli jak wyglądali, jak się ubierali i jakie nosili fryzury Polacy z początku XXI wieku, jeśli nie z fotografii.

    • Andrzej pisze:

      Regino, slicznie dziekuje! Wiesz, ja tez czekam na wystawe we Wroclawiu! Hmm… Chcialbym bardzo… Moze kiedys… Serdecznosci…

  4. BasiaM pisze:

    Pieknie napisane… ale ja tez wywnioskowałam z tytułu, że zamiar sie nie powiódł, albo na końcu jakas straszna afera się przydarzyła 🙂

    • JBB pisze:

      Basiu. Nie miałam szansy dojechać do Wrześni 11XI i wrócić tego samego dnia, żeby podzielić się wrażeniami, które zawsze są inspirujące.
      Potrzebowałam zatem ekstra punktu zaczepienia i ten znalazłam w mailu od Andrzeja. Trochę przewrotny tytuł wziął się z trochę przewrotnej deklaracji. Uważam, że sukces jest potrzebny każdemu artyście. Jest nagrodą i motywacją. Zadośćuczynieniem za godziny spędzone w ciemnej ciemni nad odczynnikami, za konsekwencję podążania wybraną drogą artystyczną, bez oglądania się na mody, trendy, gusta i guściki.
      Fotografia Andrzeja nie jest łatwa w odbiorze. Tym bardziej mnie cieszy popularność retrospektywnej wystawy „Cytaty z jednej rzeczywistości.Fotografie z lat 1979-2010” czy aktualnej „Kolekcja wrzesińska 2010 – Andrzej Jerzy Lech.
      Po latach uznania, głównie za granicami kraju, przyszedł w końcu czas na docenienie dokonań fotografa – wrocławianina z urodzenia, nowojorczyka z wyboru, na własnym krajowym podwórku.
      I jestem z kolegi dumna i gratuluję i życzę dalszych sukcesów.

      • Andrzej pisze:

        Dziekuje Janko… Pieknie… Mile to co piszesz… Ja juz tu… Placze niebo… Deszcz… Manhattan utonal we mgle… Serdecznosci, Andrzej

  5. jokato pisze:

    Janeczko , fantastyczny artykuł a jaki tytuł zachęcający:) Czytając bałam się , co to mogli ludziska na końcu wymyślić. Możemy pozazdrościć Poznaniowi tak fajnej akcji.

    • JBB pisze:

      Ha 😉 Na szczęście same pozytywy, ale to raczej zasługa samorządu i mieszkańców Wrześni. Poznań mógłby zapewnić lepszą komunikację, to zamiast relacji z relacji byłby mój bardzo subiektywny przekaz z wydarzeń.

Dopisz tutaj swoje refleksje: