We wsi Sromów, niedaleko Łowicza, znajduje się ciekawe muzeum. Założone w 1972 roku przez Juliana i Wandę Brzozowskich, rolników pracujących na 10 hektarowym gospodarstwie, mieści prawdziwe skarby sztuki ludowej. Drewniane figury, łowickie „pająki”, ludowe stroje, malowane meble, wycinanki z bibułki, hafty i koronki są prawdziwą atrakcją dla zwiedzających z całej Polski.
Julian Brzozowski interesował się rzeźbieniem od najmłodszych lat. Początkowo odbywało się ono w kuchni, w towarzystwie gotującej obiady żony. Po jakimś czasie, kiedy ilość figur urosła do 300 i zaczęły zajmować miejsce również w pokojach i garażu, rodzina Brzozowskich postanowiła założyć muzeum. Za pieniądze uzyskane z gospodarowania ziemią powstał pawilon, w którym wyrzeźbione figury zostały ustawione w sceny rodzajowe pochodzące z życia wsi. Ponieważ Julian Brzozowski wymyślił i wykonał mechanizmy poruszające drewnianymi figurami, w muzeum można zobaczyć idącą wokół kościoła procesję, gości jadących na wesele, kręcących pedałami rowerzystów, latające ptaki, orkiestrę i wiele innych ciekawostek. W pawilonie możemy również zobaczyć podwieszone pod sufitem łowickie „pająki”, które wykonała żona artysty Wanda Brzozowska.
Kontynuatorem pasji Juliana Brzozowskiego jest jego syn, Wojciech. On również zajmuje się rzeźbą w drewnie, uzupełnia swoimi figurkami ruchome sceny, naprawia i konserwuje mechanizmy, które je poruszają. Pan Wojciech zbiera także stare pojazdy konne, narzędzia i urządzenia rolnicze, a jego żona, kontynuując pracę teściowej, odnawia stare „pająki” i wykonuje nowe na podstawie własnych projektów. W muzeum mają swój wkład także siostry pana Wojciecha – Barbara, która zachwyca swoimi haftami i wycinankami oraz Maja, która zajmowała się malowaniem obrazów, figurek i widoków wokół ruchomych scen.
W tej chwili Muzeum Ludowe rodziny Brzozowskich zajmuje cztery pawilony, które powstały z prywatnych funduszy. Stoją w zadbanym ogrodzie i można w nich zobaczyć nie tylko 600 drewnianych figur, z tego 400 ruchomych i ustawionych w tematyczne sceny, ale także łowickie, malowane skrzynie, kredensy, pojazdy konne typu bryczki i wolanty, stare sanie, wozy drabiniaste, urządzenia i maszyny rolnicze, oraz wiele innych atrakcji.
Muzeum można zwiedzać wyłącznie w obecności właściciela i w grupach minimum 5 osobowych, ale wiosną i latem nie trzeba długo czekać, miłośnicy rękodzieła artystycznego zjeżdżają się tu równie często, jak pszczoły przylatują do stojących w ogrodzie uli.
Strona Muzeum Ludowego: http://www.muzeumludowe.pl/
- Ule w ogrodzie
- Rzeźby w ogrodzie
- Wiejska zabawa
- Figury witające zwiedzających
- Drewniane figury w scenkach tematycznych
- Drewniane figurki i wycinanki łowickie
- Pawilon w ogrodzie
- Ruchomi muzykanci
- Gospodarz, kot i maszyny rolnicze
- Przejażdżka wozem drabiniastym
- W drodze na targ
- Firanki ręcznie wycinane
- Tablica przy wejściu do muzeum
- Figura naturalnych rozmiarów przedstawiająca łowiczankę w stroju ludowym
- W drodze na targ
- Ruchoma scena dożynek
- Figury naturalnych rozmiarów przy wejściu do muzeum
- Obrazy i drewniane figury
- Figury naturalnych rozmiarów przy wejściu do ogrodu
- Figurki żołnierzy
- Drzwi i kredens malowane w łowickie wzory
- Kredensy z naczyniami
- Wolant
- Uprząż końska
- „Pająk” łowicki
- „Pająk” łowicki
- Sanie
- Rzeźby w ogrodzie
- Pawilon z powozami
- Drewniana figura św. Wojciecha
- Wolant
- Scena z czasów II Wojny Światowej
- Wesele
- Pan Wojciech, właściciel muzeum
- Wycinanki łowickie
- Szopka








































Imponująca galeria, brawa za podjęcie tego tematu.To jest prawdziwy polski folklor, żeby coś takiego robić to w pierwszej linii, trzeba być pasjonatem a talent marketingowy to już inna rzecz.
Jako że mam swoje pasje, to potrafię podziwiać i docenić innych talenty i zainteresowania.
Dziękuję za przedstawienie tak interesującego artykułu.
Izo, to ja dziękuję za miły komentarz i zainteresowanie 🙂 Może będziesz miała kiedyś okazję odwiedzić to ciekawe muzeum, naprawdę warto. Serdecznie pozdrawiam!
Oj, chciałabym zobaczyć na własne oczy…super pomysł, super fotorelacja. To cudowne , że są ludzie z takimi pomysłami, że zwyczajnie im się chce…pozdrawiam Małgosiu !
Joasiu, dokładnie o tym samym pomyślałam! Z całego serca podziwiam pasję i miłość całej rodziny do sztuki ludowej, bo to nie tylko rzeźby, ale i malarstwo, wycinanki, hafty i wiele innych czynności, do których trzeba mieć talent i cierpliwość. Cieszę się, że ci utalentowani ludzie postanowili podzielić się ze światem swoimi pięknymi wyrobami i zachęcam wszystkich przejeżdżających w pobliżu Łowicza do zwiedzenia muzeum.
Dziękuję za miły wpis, ja również pozdrawiam 🙂
Super fotorelacja! Pomysł rodziny Brzozowskich na zilustrowanie rzeźbami codziennego życia mieszkańców wsi jest rewelacyjny. Patrząc na 2. zdjęcie pomyślałam, że kot jest prawdziwy 😉 A to też rzeźba. Niesamowita jest scenka skadrowana na zdjęciu „W drodze na targ”. Ta czarna świnka jest the best!
A jaki porządek na weselu ! (przed weselem ;)). Dużo można się dowiedzieć o obyczajach i tradycji danego regionu. O ubiorach, narzędziach, sztuce dekorowania chałup.
Oglądając Twoje zdjęcia mam ułatwione zadanie, ale wyobrażam sobie jak trudno zatrzymać na czymś wzrok, kiedy każdy barwny detal przyciąga uwagę w swoją stronę.
Jesteśmy przyzwyczajeni do skansenów, gdzie w naturalnym otoczeniu tylko postaci są sztuczne. Tutaj mamy miniaturowy skansen i cały wyrzeźbiony. Gratulacje dla artystów!!!
Podziękowanie dla fotoreportera malby za zabranie nas w tak niezwykłe miejsce!
Tak, ja też byłam pod wrażeniem pomysłów na sceny tematyczne urządzone zarówno przez pana Juliana, jak i jego syna Wojciecha, który oprowadzał nas po muzeum. Wierność szczegółów, zachowanie proporcji, humor sytuacyjny są godne podziwu i uwagi, pokazują życie jakiego właściwie nie znamy, dlatego my mieszczuchy, z przyjemnością oglądamy takie miejsca.
Myślę, że takich utalentowanych rodzin, jak państwo Brzozowscy jest znacznie więcej, tylko nie wszystkim się chce ten talent rozwijać i nie wszyscy mają taką smykałkę marketingową jak oni 🙂
Dziękuję za miłą pochwałę, pozdrawiam Redakcję i odwiedzających FR24 🙂