Komentarz do Isabeldeg

6 komentarzy do: “W Muzeum Ludowym rodziny Brzozowskich”

  1. Isabeldeg pisze:

    Imponująca galeria, brawa za podjęcie tego tematu.To jest prawdziwy polski folklor, żeby coś takiego robić to w pierwszej linii, trzeba być pasjonatem a talent marketingowy to już inna rzecz.
    Jako że mam swoje pasje, to potrafię podziwiać i docenić innych talenty i zainteresowania.
    Dziękuję za przedstawienie tak interesującego artykułu.

    • malby pisze:

      Izo, to ja dziękuję za miły komentarz i zainteresowanie 🙂 Może będziesz miała kiedyś okazję odwiedzić to ciekawe muzeum, naprawdę warto. Serdecznie pozdrawiam!

  2. jokato pisze:

    Oj, chciałabym zobaczyć na własne oczy…super pomysł, super fotorelacja. To cudowne , że są ludzie z takimi pomysłami, że zwyczajnie im się chce…pozdrawiam Małgosiu !

    • malby pisze:

      Joasiu, dokładnie o tym samym pomyślałam! Z całego serca podziwiam pasję i miłość całej rodziny do sztuki ludowej, bo to nie tylko rzeźby, ale i malarstwo, wycinanki, hafty i wiele innych czynności, do których trzeba mieć talent i cierpliwość. Cieszę się, że ci utalentowani ludzie postanowili podzielić się ze światem swoimi pięknymi wyrobami i zachęcam wszystkich przejeżdżających w pobliżu Łowicza do zwiedzenia muzeum.
      Dziękuję za miły wpis, ja również pozdrawiam 🙂

  3. JBB pisze:

    Super fotorelacja! Pomysł rodziny Brzozowskich na zilustrowanie rzeźbami codziennego życia mieszkańców wsi jest rewelacyjny. Patrząc na 2. zdjęcie pomyślałam, że kot jest prawdziwy 😉 A to też rzeźba. Niesamowita jest scenka skadrowana na zdjęciu „W drodze na targ”. Ta czarna świnka jest the best!
    A jaki porządek na weselu ! (przed weselem ;)). Dużo można się dowiedzieć o obyczajach i tradycji danego regionu. O ubiorach, narzędziach, sztuce dekorowania chałup.
    Oglądając Twoje zdjęcia mam ułatwione zadanie, ale wyobrażam sobie jak trudno zatrzymać na czymś wzrok, kiedy każdy barwny detal przyciąga uwagę w swoją stronę.

    Jesteśmy przyzwyczajeni do skansenów, gdzie w naturalnym otoczeniu tylko postaci są sztuczne. Tutaj mamy miniaturowy skansen i cały wyrzeźbiony. Gratulacje dla artystów!!!

    Podziękowanie dla fotoreportera malby za zabranie nas w tak niezwykłe miejsce!

    • malby pisze:

      Tak, ja też byłam pod wrażeniem pomysłów na sceny tematyczne urządzone zarówno przez pana Juliana, jak i jego syna Wojciecha, który oprowadzał nas po muzeum. Wierność szczegółów, zachowanie proporcji, humor sytuacyjny są godne podziwu i uwagi, pokazują życie jakiego właściwie nie znamy, dlatego my mieszczuchy, z przyjemnością oglądamy takie miejsca.
      Myślę, że takich utalentowanych rodzin, jak państwo Brzozowscy jest znacznie więcej, tylko nie wszystkim się chce ten talent rozwijać i nie wszyscy mają taką smykałkę marketingową jak oni 🙂
      Dziękuję za miłą pochwałę, pozdrawiam Redakcję i odwiedzających FR24 🙂

Komentarz do Isabeldeg